Tak mnie jakos natchnelo zeby wrzucic kilka uwag... zbliza sie weekend moze sie komus pomysl przyda...
Ja proponuje dwie wersje make up na impreze :)
UNO - Zero oka i tylko czerwone usta...

Ablo
DOS - Zero koloru na ustach a za to duzo na oku ;D
Zero filozofii, pełen standard, ale na imprezach i na ulicach widuje sie dziewczyny z ciemnymi ustami a do tego pełna "papuga" na powiekach. Wygladają, mimo zapewne wielu starań, jak przerysowana lalka albo dziewczynka, ktora dorwala sie do kosmetykow mamy...
Nie chce nikogo obrazan ani matkowac. Od czysta obserwacja.
Nie jestem ekspertem ale w koncu to blog i zachecam do wypowiadania sie na ten temat ;)
Moj ulobione zestaw kolorystyczny to:


Do tego mocno wytuszowane rzesy i jestem gotowa ;D
UDANEGO WEEKENDU !!


Uwielbiam kolorowy makijaż! Sama się często bawię w kolorki! Choć najlepiej się czuję w czerni na oczach, to czasem warto zaszaleć!:)
OdpowiedzUsuń